środa, 2 grudnia 2015

Piernikowy Kalendarz Adwentowy


  W tym roku podjęłam wyzwanie,.... zrobię Piernikowy  Kalendarz Adwentowy... a co tam, jak nie wyjdzie to trudno ale spróbować trzeba nie ma co. Od samego rana zabrałam się dziarsko do pracy, tym razem byłam sama w domu. Nie ukrywam że, prawie zawsze wszystkie wypieki świąteczne robię z chłopakami więc, brakowało mi moich małych pomocników. Wykorzystałam przepis z książki  "Cukiernia Lidla" Przepisy Mistrza Pawła Małeckiego. 


Oto przepis 

PIERNIKI

  • 250 g miodu
  • 250 g cukru brązowego
  • 100 g masła
  • 600 g mąki typu 405
  • 10 g przyprawy do piernika
  • 2 jaja, rozmiar L
  • 5 g sody
  • 10 g kakao

POLEWA

  • 200 g śmietanki 30%
  • 200 g czekolady (mleczna, biała lub deserowa)
  • 60 g masła
Miód z masłem rozpuszczamy w kuchence mikrofalowej.
Mąkę, kakao, przyprawę do piernika, sodę oraz cukier mieszamy w dużej misce. Dodajemy jajka oraz rozpuszczony miód z masłem. Ugniatamy.
Całość owijamy folią spożywczą i odstawiamy do lodówki na 2-3 doby.
Rozwałkowujemy ciasto na grubość ok. 3 mm, wycinamy pierniki w różnych kształtach. Pierniki pieczemy ok. 8 minut w temperaturze 180°C. 
Wyszły wyśmienite!!!! A efekt końcowy oceńcie sami.






                     Po 10 minutach pieczenia z piekarnika wyjęłam pachnące pierniczki.



 Oto nasz listownik do którego zawsze doczepiamy ważne informacje.


        Aby zaczarować listownik w kalendarz adwentowy potrzebowałam kilku elementów...


 Polukrowałam je nadając każdej gwiazdce numer, grudniowych dni.







A oto efekt końcowy. Piernikowy Kalendarz Adwentowy. Niestety gdy kończyłam kalendarz ułożyłam pierniczki z numerkami na talerzyku, mówiąc chłopakom że, te pierniczki nie są na razie do jedzenia i ze upiekłam kilka dodatkowych aby mogli skosztować. Jak się okazało wieczorem przy montowaniu pierniczków na listowniku jakimś cudem zabrakło cyferek 7,9 13 i 21 i najlepsze jest to że, nikt z domowników ( Konrad, Adam ,Wiktor i Olek oraz 4 rybki ) nie ma najmniejszego pojęcia gdzie się podziały. :O) Ja natomiast wiem - u któregoś w brzuchu ale sekcje zostawiłam na inną okoliczność. Na szczęście miałam kilka dodatkowych pierniczków więc mogłam cyfrowe braki zastąpić bałwanami i śnieżynkami.












Pozdrawiam Was Klaudia

6 komentarzy:

  1. Ciekawy pomysł.kalendarz piękny.Ja też już w przyszłym tygodniu planuje piec z moim synkiem pierniki.On lubi mi pomagać.Może spróbujemy też z tego przepisu.Masz fajny wałek z choinkami:) rosiakanna1@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. A u mnie nie chcą sie niestety zdjęcia otwierać :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Już naprawione - teraz powinny być widoczne. Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O już widać :D Świetny kalendarz, prezentuję sie wyśmienicie ;) :D jaka śliczna ta foremka niebieska gwiazdka, pewnie wycina urocze ciasteczka :D

      Usuń

Szepnij mi słówko....